Święta... drugi dzień świąt... to idealna pora na odgrzewane kotlety. No, moze nie akurat na kotlety, ale dziś pojedziemy z szufladą. Z mojej przepastnej szuflady wygrzebałem zdjęcia z XIV Rajdu Weteranów Szos. Ta organizowana przez "MAGNET" impreza rok rocznie odbywająca się w Mińsku Mazowieckim jest dla mnie szczególnie ważną imprezą. Przyczyn jest kilka. Po pierwsze moja miłość do motocykli nie gaśnie. Po drugie to fenomenalne spotkanie z historią. Po trzecie jest (dla mnie) szalenie widowiskowe. Po czwarte - mimo, że prywatnie znałem niewielu uczestników zlotu - to miałem przyjemność uciąć kilka miłych pogawędek. Więc - jak tylko mogę to uczestniczę w imprezie, a ta konkretna pozwoliła mi zrobić kilka fajnych zdjęć.
Tegoroczna edycja rozpoczynała się dość zaskakująco. Na stadionie Mazovii, a konkretnie na bieżni z rykiem silników śmigały... żużlówki! Co ma speedway z weteranami szos, a co więcej - co ma wspólnego z Mińskiem?? Niewiele osób o tym wie, ale ma sporo.
- 60 lat temu na tym torze ścigali się mińscy żużlowcy - mówi prowadzący zlot Maciej Cichocki. - W latach 49-55 działała liga żużlowa. Jeździł na niej między innymi mój ojciec.
Dalsza część imprezy przebiegała mniej zaskakująco - ale równie widowiskowo. Jeszcze słowo o wynikach i przechodzimy do zdjęć. Zwycięzcą rajdu był Wojciech Wołoszyńki. Kolejne miejsca na podium zajęli Tadeusz Barankiewicz oraz Krzysztof Wnuk. Najstarszym motocyklem zlotu był Triumph z 1927 roku, zaś nagrodę w konkursie piękności wygrał Junak M07 Dariusza Bielewicza.
Młody żużlowiec z Lublina, widać wolę walki?

Ogary poszły w las ;-) A jak ładnie dymi ze sprzęgła:

A ja nic na sprzęt foto nie wyrwałem ;)

Ten IŻozwierz to maszynka która mi jakoś szczególnie zapadła w pamięci, może dlatego, że to zabytek równie piękny - co mogący wciąż być pojazdem użytkowym? Nie wiem, ale jest cudny:

A to chyba najbardziej malowniczy zestaw motocykla i jeźdźca (jeźdźców) imprezy:

Ach, ta mgiełka tajemniczości i romantyzmu jaką rozsiewają dwusuwy ;) Konkurs wolnej jazdy:

Widok bardzo bardzo imponujący. Piękny Sokół 600 z koszem postawiony na dwa koła. Dla niewtajemniczonych kosz z lewej strony to nie przypadek:

KOBIETY NA MOTORY!

Drugi z motocykli które szczególnie przypadły mi do gustu. Taki Triumph to poprostu laleczka:

"Kapkie oleum mi bierze":

A tu dwa cukiereczki. Hondy CB z tych lat były naprawdę piękne. Te motocykle mają w sobie urok, jakąś magię. Gratuluję właścicielom tych maszyn:

Cieszymy się? Cieszymy? Ale na tej czaderskiej BSA to tego nie przewieziemy ;)

Jeszcze sporo fotek z rajdu znajdziesz, gdy klikniesz na ten akapit. Miłego oglądania! [klik]
W archiwum znajdziesz też zdjęcia z poprzedniego rajdu oraz innych mińskich imprez! [klik]